Nowe posłanie kota: wygodne czy tylko ładne?
Kot w ciągu doby zmienia miejsce odpoczynku nawet kilkanaście razy. Wysokość, na jaką się wspina, nie jest przypadkowa – zależy od pory dnia, poziomu energii, obecności innych zwierząt i tego, jak czuje się w danym pomieszczeniu. Warto obserwować, gdzie kot spędza poranek, a gdzie popołudnie, bo to podpowiada, jak urządzić mieszkanie.
Zapach to najczęstszy powód odrzucenia nowego legowiska. Producent może użyć środków zapachowych, a kot wyczuwa je dużo intensywniej niż człowiek. Zanim włożysz posłanie do docelowego miejsca, przewietrz je przez kilka dni. Potem połóż na nim coś, co pachnie kotem: koc, na którym sypiał, albo ręcznik przetarty po jego grzbiecie. Nie pierz nowego posłania w silnym proszku przed pierwszym użyciem. Lepiej wyprać je dopiero po tym, jak kot je zaakceptuje.
Na co uważać przy wyborze żwirku i kuwe
Rozmiar i żwirek ważniejsze niż liczba kuw
Żwirek dobiera się do sposobu kopania kota, nie do ceny worka. Drobny bentonit szybko się zbryla, ale pyli i przykleja do łap. Gruby żwir mineralny dłużej utrzymuje czystość, za to słabo wiąże zapach. Silikonowy pochłania wilgoć i neutralizuje amoniak, lecz koty często go odrzucają. Żwirki drewniane i z włókien roślinnych pachną przyjemnie na starcie, ale po kilku dniach zaczynają fermentować, jeśli kuweta stoi w cieple. Najbezpieczniejszy wybór to żwirek zbrylający o średniej granulacji, wymieniany w całości raz w tygodniu, a codziennie uzupełniany po usunięciu grudek. Grubość warstwy: od pięciu do siedmiu centymetrów. Za cienka warstwa powoduje, że mocz spływa po dnie i wsiąka w plastik.
Kot po zmianie posłania często nie wchodzi do niego od razu. To nie grymaszenie, tylko instynkt. Nowy przedmiot w domu pachnie obco, ma inny kształt i temperaturę, a kot musi najpierw sprawdzić, czy nie kryje się w nim zagrożenie. Pierwsze godziny po przyniesieniu posłania mówią niewiele. Dopiero po kilku dniach widać, czy legowisko faktycznie spełnia swoją rolę.
Po co kotu wysoka kryjówka, a po co niska Wysokie kryjówki dają poczucie kontroli i ucieczki od psów, dzieci czy drugiego kota. Niskie – szuflady, legowiska pod łóżkiem, kartony na podłodze – służą do wyciszenia i snu, gdy kot jest zmęczony lub chce zniknąć z pola widzenia. Typowy błąd to stawianie wyłącznie drapaka na środku pokoju i uznanie sprawy za załatwioną. Kot potrzebuje obu typów miejsc, najlepiej w kilku punktach mieszkania, żeby nie musiał przechodzić przez otwartą przestrzeń, gdy chce się schować.
Jak to poukładać praktycznie? Wyznacz co najmniej trzy wysokie punkty: jeden przy oknie, jeden w pobliżu miejsca, gdzie najczęściej przebywasz, i jeden w spokojnym kącie. Niskie kryjówki zrób z pudeł, koszyków lub legowisk zadaszonych, ustawionych przy ścianie, nie na przejściu. Ważne, żeby wysoka półka nie była jedyną drogą ucieczki – kot musi mieć możliwość zejścia bez skoku przez pół pokoju. Przy drapakach sprawdź stabilność: chybotliwa konstrukcja zniechęci każde zwierzę, nawet największego śmiałka.
Miejsce ma większe znaczenie niż samo posłanie. Kot wybierze legowisko w spokojnym kącie, z widokiem na drzwi, z dala od miski i kuwety. Nie stawiaj posłania przy kaloryferze ani w przeciągu. Jeśli kot nadal go nie używa, nie zmuszaj go i nie przekładaj posłania co kilka godzin. Przenieś je o metr, poczekaj tydzień, obserwuj. Czasem wystarczy zdjąć jeden sztywny bok albo podłożyć pod spód koc, żeby legowisko stało się tym, do którego kot wraca sam.
Sprawdź wypełnienie. Wciśnij dłoń w środek posłania i przytrzymaj przez chwilę. Materiał, który natychmiast się odkształca i nie wraca do formy, nie utrzyma ciała kota. Zwierzę będzie się zapadać, co źle wpływa na stawy, szczególnie u starszych kotów. Twarda pianka lub zbite wypełnienie jest lepsze niż puszysty puch. Unikaj posłań z plastikowymi elementami, które hałasują przy każdym ruchu — kot tego nie zniesie.
Zacznij od obserwacji, a nie od dotykania kota. Wygodne posłanie poznasz po tym, że kot zostaje w nim dłużej niż kilka minut. Jeśli wstaje natychmiast po położeniu się, poprawia łapami, obraca się w kółko i wychodzi, coś mu przeszkadza. Zwróć uwagę na to, czy kładzie się na krawędzi, czy w środku. Wybór krawędzi zwykle oznacza, że wnętrze jest zbyt ciasne albo zbyt miękkie i kot zapada się w materiale.
Kiedy posłanie jest za małe, a kiedy za duże Kot musi móc wyciągnąć się na długość, a nie tylko zwinąć w kłębek. Zmierz zwierzę od nosa do nasady ogona i dodaj kilka centymetrów zapasu. Jeśli posłanie ma wysokie, sztywne boki i kot opiera o nie brodę, jest za małe. Zbyt duże też bywa problemem: dorosły kot czuje się bezpieczniej, gdy ścianki dotykają jego boków. Młode i niepewne koty wolą mniejsze, osłonięte legowiska. Pewne siebie, starsze osobniki chętniej korzystają z płaskich, dużych podkładów.